wtorek, 27 października 2015

Diler lajków na Facebooku

Ten wywiad to jak rozmowa z "Masą" o Pruszkowie. Z tą różnicą, że poniżej ujawniamy kulisy działania Ha-skiego, osoby sprzedającej fanów i obserwujących na Facebooku, a nie porachunki gangsterskie. Możliwe, że po jego przeczytaniu rzucisz w cholerę swoją pracę specjalisty od mediów społecznościowych oraz złapiesz olbrzymiego doła...



Mój rozmówca pragnie pozostać anonimowy, dlatego odpowiedzi udziela pod pseudonimem Ha-ski (28 l.). Zresztą taka była nasza dżentelmeńska umowa - publikacja za anonimowość.



AR: Jakie "produkty" cieszą się największą popularnością?

Ha-ski: Ludzie wszystko kupują. Lajki na fan page, pod zdjęcia, obserwujących, opinie na fan page'u… ale prawdziwą żyłą złota są lajki na konkursy (tak – nadal jest ich sporo na Facebooku i mam wrażenie, że w 99 proc. konkursów na FB wygrywają osoby, które kupiły lajki).


Jaka jest skala miesięczna tego typu działań? Z miesiąca zwiększa się, czy zmniejsza?

Zwiększa, bo zwiększa się świadomość, że można kupować lajki/obserwujących. Ludzie widzą, że coraz więcej znajomych kupuje lajki, to sami kupują bo albo chcą wygrać konkurs albo chcą być "fejmami".

Co do liczb – można zdobyć 100 tys. fanów na fan page'u w tydzień, 100 tys. obserwujących na Facebooku w kilka dni i 10 tys. lajków pod postem/zdjęciem w zaledwie 1h. Są profile, które mają kilka milionów kupionych(lub wygenerowanych) osób obserwujących pod swoim profilem.



Ha-ski: Jestem jednym z największych

producentów lajków na świecie.



Kto najczęściej kupuje lajki? Jakie osoby chcą być „fejmem”?


Chęć bycia „fejmem” dotyczy głównie osób w wieku 13-17 lat. Płeć nie ma znaczenia, chociaż mam wrażenie, że częściej kupują chłopaki(też mnie to dziwi). Przypuszczam, że są to osoby z niską samooceną, które chcą się dowartościować w internecie – niestety wydaje się, że na etapie gimnacjum/liceum jest duże parcie, żeby mieć jak najwięcej lajków.

Jeżeli chodzi o kupowanie fanów przez "celebrytów" to oni raczej (już) nie kupują. Co najwyżej ich wyznawcy mogą im kupować lajki. U mnie kupują tylko ci początkujący „celebryci”. Jak ktoś jest popularny to ma świadomość, że największą wartość dają najwierniejsi fani, a takich nie znajdziesz na Allegro. Do tej pory nigdy nie miałem zlecenia od znanej/popularnej osoby - no chyba, że prezydenci miast się liczą :-)

Ostatnio na potęgę kupują politycy. Kandydaci na posłów - tacy co ledwo co kalkulator obsługują i nie ogarniają social media. Nie ma rozróżnienia na ugrupowania - kupują politycy z KAŻDEJ partii.

A co z kupowaniem fanów na fan page przez duże marki?

Kiedyś kupowali. Myślę, że obecnie już się nauczyły, że kupowanie lajków na fan page wpływa FATALNIE na zasięgi.

Teraz wszyscy wiedzą, że im większy fan page tym mniejsze zasięgi organiczne. Prawdę mówiąc można komuś zrobić na złość i kupić lajki na fan page ;-) Kupujesz kilkadziesiąt tysięcy fanów i zabijasz jego zasięg, a tysiąc fanów kosztuje 1 dolara.


Ile na tym można zarobić?

Jest co do garnka włożyć.

Mam kilka tysięcy klientów miesięcznie, większość jest z Polski.

Ogólnie sprzedaż lajków to mój "dodatek", około 1/4 zakresu całej mojej działalności związanej z social media. Pewnie Ciebie to zaskoczy, ale wszystkie transakcje prowadzę w pełni legalnie. Prowadzę firmę, wystawiam faktury i od całości odprowadzam podatek. – dawanie lajków nie łamie prawa. Zwykła „usługa social media” :-)


Co sądzisz o specjalistach z branży social media w Polsce?

Ogólnie ciężko mi się wypowiadać o specjalistach ponieważ nie znam osób z branży – działam sam z moim zaufanym zespołem.

Byłem na kilku szkoleniach social media - tych zaawansowanych. Niestety prowadzący byli bardziej nauczycielami/teoretykami i mieli mniejsze pojęcie o praktyce niż się spodziewałem. Jednak ze szkoleń zawsze czegoś ciekawego można się było dowiedzieć. Nie jestem w stanie sam wszystkiego ogarnąć. Nie żałuję, że byłem na tych szkoleniach – chociaż miałem nadzieję, że prowadzący będą posiadać większą wiedzę.

Jeżeli chodzi o przypadkowych sprzedawców „usług SM” na Allegro to nie nazwałbym ich specjalistami SM.

Czy masz również swoje fan page? Jakiej są wielkości?

Obecnie ponad 200 fan page, ponad 7 mln fanów. Największy ponad 700 tys. fanów – na swoich fan page'ach nie mam kupionych fanów.

Jaki jest koszt takiego fan page'a, który potocznie nazywany jest farmą fanów?

Nie robię farmy fanów. Nie opłaca się sprzedawać fan page'y dla samych fanów. Najlepiej na nich budować społeczność i zarabiać.

Jeżeli chcesz wiedzieć jakie są ceny to:
Przykładowy fan page 100 tys. fanów to koszt od 500 zł do 30000 zł.

Skąd taki rozrzut cen?

Fan page 100k fanów z głupią nazwą i grupą wiekową 13-17 na którym od roku nie było postów albo były takie materiały co zniszczyły zasięgi to jest kwestia kilkuset złotych – jest bardzo ciężko odzyskać zasięgi na zniszczonym fan page'u. Takie fan page to w większości śmietnik i bardziej opłaca się zainwestować w dobry fanpage 20k niż w kiepski 100k fanów.

Z drugiej strony np. AKTYWNY fan page technologiczny, grupa wiekowa 25+, faceci, większość wykształcenie wyższe, informatycy najlepiej z Europy Zachodniej albo USA to zupełnie inna bajka. Mam kilka takich. Dostawałem propozycje 5 cyfrowe za niektóre moje fan page – żadnego nie sprzedałem.

::

Mój rozmówca chce zachować w tajemnicy wszelkie kwestie techniczne, tego jak działają jego produkty - jest to zbyt cenny know-how. Jednak gwarantuję Wam, że wszystko jest świetnie ogarnięte.

::

Przeczytaj też: 


Marketing

Blogosfera

Wywiady

Copyright © 2014 Why so social