Google dodaje, wynik poznamy później

pobrane-min

Szum, buzz, komentarze, tysiące wpisów blogerów i artykułów…
To jestem w stanie znieść,jest to „part of the game”. Ciężej niestety przychodzi mi zrozumienie ludzi, którzy po 2 godzinach posiadania konta na G+ wieszczą upadek imperium Facebook’a. Dlaczego? Bo kręgi są fajne….

Zazwyczaj dyskurs się kończy gdy te osoby dowiadują się, że twórca kręgów już pracuje dla Marka Z. Ale czy rzeczywiście kręgi są super? Przede wszystkim nie są dla każdego. Wymagają od posiadacza konta sumienności, regularności a powiedzmy sobie szczerze takie osoby to mniejszość. Większość z nas jest chaotyczna, działa spontanicznie zgodnie ze swoją ludzko-zwierzęcą naturą.
Po drugie… kurcze ten znajomy pasuje do dwóch moich kręgów, nawet trzech! A ten do żadnego, więc albo go wrzucę do ogólnego worka, albo stworze krąg specjalnie dla niego. Jak widać zarządzanie kręgami może być ciężkie.

Prosto w serce

Pomysłem jak najbardziej trafionym jest możliwość założenia konta po otrzymaniu zaproszenia. Jeśli coś jest dla nas trudniej dostępne, to wtedy bardziej to cenimy. Świetny „chłyt marketingowy” jak to panowie z kabaretu „Ani mru mru” by powiedzieli.
Zresztą sama idea +1 jest ideą przemyślaną nie pod kątem super-mega-wypasionej funkcjonalności. +1 ma trafiać do serc użytkowników i dzięki temu scalić wyszukiwarkę, gmail, Picasa i inne produkty ze stajni Google. Czy tak się stanie? Zobaczymy. Na razie duża część populacji została ugodzona prosto w serce.

Następna sfera rywalizacji pomiędzy Google a Facebook.com to videorozmowy. Powiem szczerze, że nie jestem użytkownikiem videorozmów i konferencji. Ba! Moi znajomi również nie są w 99%. Śmiem nawet twierdzić, iż w Polsce ta funkcjonalność ma marginalne znaczenie. Tutaj poproszę o komentarze przynajmniej light userów w czym jest lepsze video Facebook’a od G+ 😉

Let the numbers speak…

A co mówią liczby? Ktoś wyliczył w bardzo zawiły sposób, że G+ ma już blisko 10 milionów userów. Byłby to najwyższy wzrost w social media ever! Niestety Google milczy i nie chce ujawniać cyferek.
Wyliczono też procent stron internetowych (grupa liczyła 10k największych stron na świecie), które posiadają button +1 i jest to 4,4%. Twitterowego ptaszka w tej samej grupie stron posiada 3,4% stron. Oczywiście liderem jest Facebook.com, które zanotowało wynik w okolicach 20%.

Jaka przyszłość czeka G+ ?

Tego nikt chyba nie jest w stanie przewidzieć i zdecydowanie za wcześniej jest cokolwiek twierdzić. Zwłaszcza wieszczenie detronizacji Marka Z. jest jak rzut monetą.
Osobiście czekam na główną rzecz, która zadecyduje o losach G+, czyli na wprowadzenie modelu biznesowego razem z brandami. Nie oszukujmy się. Tu chodzi o pieniądze, pieniądze, które trzeba będzie wyszarpać Facebook’owi.
Rzekomo obecnością w G+ zainteresowane są tysiące marek/firm. Jednak swoich odpowiedzi nie doczekam się wcześniej niż późny Q4 roku pańskiego 2011.
Od momentu wejścia brandów, reklam i zapewne całej masy nowych funkcjonalności na G+ będę odliczał na zegarku czas. Jeśli w ciągu kwartału G+ wejdzie na poziom 75-100 milionów DAU to będzie znaczyło, że Mark ma się w końcu kogo obawiać.

Życie jednak lubi zaskakiwać i być może zdarzy się coś nieprzewidzianego, więc głowy pod topór nie kładę za swoje predykcje 😉

Ps. Dajcie +1 do tego wpisu plizzzzz.. 😉

O autorze

Pracę z mediami społecznościowymi rozpocząłem w 2010 roku w agencji Ogilvy Interactive. Kolejne doświadczenie zdobywałem jako dyr. ds. mediów internetowych w magazynie branżowym Brief oraz product manager w Grupie Onet-RAS oraz social media manager w Edipresse Polska.  Czytaj więcej >

POLULARNE WPISY

UDOSTĘPNIJ

Zobacz również na moje szkolenia

DODAJ KOMENTARZ