sobota, 10 czerwca 2017

Rób TO: zostaniesz specjalistą od social media

Co zrobić, aby stać się licencjonowanym i poważanym w branży specjalistą od mediów społecznościowych (ale nie od marketingu i reklamy)? Jakie cechy osobowościowe i umiejętności miękkie powinna taka osoba posiadać? O tym przeczytasz poniżej.


Żeby nie było. Ten wpis powstał po wielomiesięcznej, wnikliwej obserwacji kilkudziesięcioosobowej grupy osób, które już są, albo dopiero aspirują do miana specjalisty social media. Czym się charakteryzują? Jakie zachowania musisz Ty przejawiać, aby do nich się zaliczać?

Musisz być aktywny!
Ten punkt rozpatrujemy w dwóch wymiarach: ilość platform oraz częstotliwość zamieszczanych treści. Wtajemniczeni słyszeli o jeszcze trzecim wymiarze, czyli mitycznej "jakości treści", ale kto by się zajmował pogłoskami i legendami rodem z reklam Allegro...

Specjalista od social media zamieszcza przynajmniej kilka PoC (pieces of content) na każdej z popularnych platform społecznościowych. Podstawą jest Facebook, czyli niespełnione miejsce docelowe kariery każdego social media ninja. Zaraz za niebieskim gigantem jest Twitter, Instagram, Snapchat oraz LinkedIn. I nikogo nie obchodzi, że każdy z tych serwisów jest przeznaczony do innej grupy docelowej. Jak wszędzie, to wszędzie.

Nie ważne co, ale ważne jak się postuje! Czyli Ty nie jesz pizzy na obiad. Ty jesz pizzę z użytkownikiem Piotr Kowalski (zbieżność imienia i nazwiska przypadkowa) w miejscu PizzaHut Warszawa, a pizza jest z #ser i #grubeciasto. Jak gminna nowina głosi, do tego należy dodać odpowiednie multimedia w postaci przefiltrowanych plików jpg albo mpeg4. Do tego kilka emotikonek i można puszczać w świat!

Oczywiście przy tak dużej częstotliwości zamieszczanych PoC pojawia się problem ze znalezieniem tematów związanych z branżą (ile można pisać poradników typu jak założyć fan page, kiedy wrzucać posty i kiedy używać hashtagów). Na szczęście zawsze pozostaje życie prywatne i zdawanie z niego relacji! W końcu bycie specjalistą od social media to niemal jak bycie celebrytą!

Ps. jestem pełen podziwu dla tych osób! Bo nie mam pojęcia kiedy oni znajdują czas na pracę...


Bądź na każdej konferencji!
To jest ultra ważne. Po pierwsze, jest to źródło contentu w postaci zdjęć i filmików wideo (obowiązkowo z użyciem konferencyjnego hashtagu). Po drugie uwiarygadniasz dzięki temu swoją pozycję specjalisty w oczach swoich 1200 obserwujących, na których w większości składają się osoby takie jak Ty i ewentualnie ktoś z rodziny z litości kliknie follow.

Pamiętaj jednak o kilku ważnych rzeczach związanych z konferencjami:
- nie płacisz za udział w nich z własnej kieszeni. Więc albo czekasz obgryzając paznokcie na zaproszenie od organizatorów, albo naciągasz swojego szefa, aby w ramach premii opłacił Ci wejściówkę
- nie jeździsz tam na prelekcje, ponieważ Ty JUŻ TO WSZYSTKO WIESZ! Jedziesz tam, aby odświeżyć znajomości. Niestety duża część klientów ma w d... te konferencje więc nikogo nie skusisz na kupienie obsługi fan page'a

Przeczytaj też: Jak napisać CV gdy aplikujesz do pracy w social media.

Rób szkolenia!
Im więcej, tym lepiej. Celem Twoich szkoleń jest budowanie tak zwanego "personal brandingu" (to druga rzecz po social media, na której każdy specjalista się zna), a nie zarabianie. W ogóle jako specjalista od mediów społecznościowych NIC nie robisz dla pieniędzy. Najczęściej żyjesz z giftów, które przesyłają Ci znajomi z agencji reklamowych.

Pamiętaj, żeby reklamować swoje szkolenia na wszystkich kanałach, na których jesteś obecny. Używaj przy tym jak najbardziej wyszukanych i branżowych słów. Nie ważne, że w rzeczywistości pokazujesz ludziom jak założyć fan page, czy jak zamieszczać posty (pamiętasz punkt pierwszy? W końcu w tym jesteś najlepszy!).

::

W zasadzie tyle wystarczy. To tylko 3 punkty, bo obsługa reklam Facebooka, AdWordsów czy przynajmniej średnio zaawansowane ogarnięcie w Google Analytics jest dla głupich korpoludków. A Ty jesteś freelancerem, panem swojej ścieżki zawodowej. Czasami ewentualnie pracujesz w jakiejś agencji social media, ale nie dlatego, że potrzebujesz pieniędzy przecież! ;-)

::

Czujesz się dotknięty tym wpisem? To znaczy, że masz mało dystansu do siebie.
Niestety prawda jest brutalna: próg wejścia do branży social media jest wyjątkowo niski i wielu osobom wydaje się, że można być zajebistym bez podstaw marketingu, reklamy i żądać wysokich stawek za szkolenia mając roczne doświadczenie. No cóż...


Bonus: prezentacja o social media ;-) 




Marketing

Blogosfera

Copyright © 2014 Why so social