środa, 1 czerwca 2016

Facebook: mity na temat zasięgów

W branży social media powstało wiele mitów na temat zasięgów postów na Facebooku. Część z nich jest powtarzana bezrefleksyjnie przez kolejnych blogerów bez podania źródeł badania lub jakiejkolwiek weryfikacji. Oto kilka z nich, które chciałbym rozwiać.


Edycja postu sprawia, że Facebook ucina mu zasięg

Totalna bzdura i nie wiem skąd się to wzięło. Mam w pracy narzędzie, dzięki któremu mogę obserwować zasięgi postów (jak i wskaźniki zaangażowania) minuta po minucie. Aby sprawdzić ten mit zmieniałem opisy kilkudziesięciu postów opublikowanych w różnych godzinach, edytowanych w różnym czasie po publikacji itp. W żadnym wypadku nie spotkałem się ze spadkiem czy ucięciem zasięgu lub zaangażowania. Ba! W niektórych przypadkach post dostawał dodatkowego kopa i zaczął lepiej się rozchodzić. Mit obalony w 100 procentach!

Polubienia i reakcje mają znikomy wpływ na zasięg postów

Wystarczy, że przy odpowiednio dużym fan page'u (przynajmniej kilkadziesiąt tysięcy fanów), który postuje przynajmniej kilka razy na dzień, wejdziecie w zakładkę statystyk, a potem w zasięg. Następnie porównajcie wykres dziennych zasięgów oraz reakcje. O dziwo pokrywają się w zaskakująco dużym stopniu ;-) Oczywiście udostępnienia i komentarze mają większą "wagę", ale jest ich zazwyczaj dużo mniej niż polubień i reakcji, a jak wiadomo w ilości siła.
Świadomie pomijam takie czynności jak kliknięcia w link, czy kliknięcia, które odtwarzają wideo ponieważ ciężko jest je porównywać je do polubień/reakcji.

Jeśli zamieszczasz słabe treści na fan page'u to Facebook nie pokazuje kolejnych postów fanom

Jest to po części mit wynikający z olbrzymiego uproszczenia. Przez to wprowadza wielu social media ninjów w błąd. Po pierwsze każdy piece of content (post) jest analizowany przez Facebooka osobno. Nie ma bezpośredniego wpływu między postami. Po drugie spojrzyjcie na swoje newsfeedy. Pomimo przynajmniej kilkuset znajomych i podobnej liczby polubionych fan page'y widzicie na nim treści z maksymalnie 50 źródeł (znajomych bądź fan page'y). Z tymi źródłami/producentami contentu najczęściej wchodziliście ostatnio w interakcje (polubienie, komentarz, klik w link itd.). Więc jeśli jakaś strona na Facebooku nie zamieszcza angażujących treści to jest wyprzedzana przez inne i wypada z TOP50 w newsfeedzie użytkownika.

Posty targetowane mają większe procentowo większe zaangażowanie i zasięgi

Niestety jest to mit! Testowałem różne targetowania na setkach postów. Wzrost wskaźnika zasięgu do kliknięć w link, obserwowałem tylko (i to nie zawsze) przy naprawdę wąskim targetowaniu na maksymalnie 2-3 tysiące odbiorców. Prowadząc fan page wielkości kilkuset tysięcy fanów zamieszczanie takich postów jest bezsensu jeśli celem jest akwizycja ruchu na stronę WWW.

Dlaczego targetowanie nie działa? Ponieważ mając konto na Facebooku przez kilka lat zdążyliśmy polubić setki stron. Część polubień była spontaniczna, część to rzeczy, które nas najzwyczajniej już (np. po dwóch latach) nie interesują. Dlatego też nie klikamy w content, który jest z nimi powiązany. Jak już w poprzednim punkcie wspomniałem - lubimy setki fan page'y. Sensowne byłoby gdybyśmy mogli targetować wpis związany z piłką nożną na osoby, które są fanami zarówno Fangola, jak i Weszło oraz Przeglądu Sportowego. Wtedy z większym prawdopodobieństwem trafilibyśmy do osób, które obecnie są zainteresowane futbolem. Niestety obecnie takie targetowanie działa, że nasz post zostanie pokazany komuś kto lubi Weszło, albo Fangol, albo Przegląd Sportowy. Taki użytkownik może mieć polubiony tylko jeden z takich fan page'y i do tego np. 2 lata temu z okazji spontanicznego kliknięcia wynikającego z radości po wygranej naszej reprezentacji.

Czasami większy sens ma targetowanie po demografii, ale nikogo nie trzeba przekonywać, że artykuł dotyczący ciekawych pomysłów na paznokcie warto jednak skierować wyłącznie do kobiet ;-)
Mimo wszystko chce Was zachęcić do eksperymentowania z targetowaniem postów. Każdy fan page jest unikatowy, ma własne DNA więc możecie odnaleźć grupę fanów, którzy będą szczególnie aktywni.

Targetowanie po demografii można też wykorzystać do ograniczenia negatywnego feedbacku. Istnieje spora szansa, że przy wyżej wspomnianym poście z paznokciami mężczyźni widząc go w swoim newsfeedzie będą go ukrywać lub nawet cofać polubienie całego fan page'a.

Posty zaplanowane mają mniejszy zasięg

Mit ten sięga jeszcze czasów, kiedy planowanie postów na Facebooku było możliwe wyłącznie przez zewnętrzne aplikacje typu Hootsuite. Być może wtedy miało to jakiś wpływ. Jednak teraz, gdy planujemy bezpośrednio przez Facebooka nie ma mowy o ucinaniu zasięgów w takich postach. Przecież to jak dawanie ludziom konserwy, której nie będą w stanie otworzyć gdy zgłodnieją ;-)

::

Skąd się wzięła większość mitów na temat zasięgów na Facebooku? Moim zdaniem z obserwacji bardzo małej liczby postów i wyciąganie na ten temat wniosków. Zasięg zależy od atrakcyjności zamieszczanego contentu. Niektóre posty się nie klikają, inne zamieszczone na tym samym fan page'u robią zaangażowanie wyższe niż 30 poprzednich postów razem wziętych, a co za tym idzie wypaczają wyniki i nasze obserwacje. Jedynie wnioski oparte na setkach jak nie na tysiącach postów mogą dać pewne wskazówki na temat czynników wpływających na zasięg treści na Facebooku.

::

Czy znacie jeszcze inne utarte opinie na temat mediów społecznościowych, które niekoniecznie muszą być prawdziwe? Piszcie w komentarzach - odpowiem na nie w specjalnej sesji Q&A podczas relacji Facebook Live.

Przeczytajcie też:
Jak zwiększyć zasięg postów - 9 porad <<< kliknij
Jak działa algorytm wyświetlania postów na FB? <<< kliknij

Marketing

Blogosfera

Wywiady

Copyright © 2014 Why so social