wtorek, 1 grudnia 2015

Wojna Światowa, a social media

Jak zachowa się internet gdy dojdzie do dużego konfliktu zbrojnego na terenie Europy? Czy za deklaracjami polityków na Facebooku i Twitterze pójdą równie szybkie działania wojsk i rządów? Poniżej hipotetyczna relacja z pierwszych dni trzeciej wojny światowej.




Piątek 4 grudnia 2015

Godz. 21.33

Na Warszawę, Gdańsk oraz Wrocław w odstępie kilku minut spadają rakiety Iskander. Jednocześnie od strony Brześcia na terytorium Polski wjechały pierwsze rosyjskie czołgi.

Godz. 21.36

Na Facebooku są już setki zdjęć z miejsc gdzie spadły pociski w Polsce. Jest wiele ofiar. Nic dziwnego, w piątek wieczór wiele osób wyszło na miasto.

Godz. 21.40

Na Twitterze pojawiło się zdjęcie zastrzelonego generała wojsk lądowych przy samochodzie. Prawdopodobnie jechał w trybie pilnym do Sztabu Generalnego.

Godz. 21.42

Zastrzelony został również dowódca sił powietrznych w Polsce. Precyzyjna operacja elitarnych jednostek Specnazu? Na Facebooku w rekordowym tempie udostępniane jest wideo, na którym widać 4 mężczyzn w strojach moro, z krótkimi karabinami szturmowymi, którzy wsiadają do samochodu i odjeżdżają w nieznanym kierunku. Wideo nakręcone w okolicy miejsca gdzie zginął generał wojsk lądowych. Słaba jakość nagrania (starszy model smartfona) sprawia, że wokół materiału rozpala się dyskusja.

Godz. 21.45

Pojawiają się tweety z zagranicy. Pierwszy od sekretarza generalnego NATO Jensa Stoltenberga, zapowiadający pilne spotkanie najwyższej wagi w strukturach organizacji. Drugi od Baracka Obamy, prezydenta USA zapowiadający wystąpienie o 22 w Białym Domu.

Godz. 21.46

Tweet z oficjalnego profilu NATO: „Wszystkie jednostki postawione w najwyższy stopień gotowości”

Godz. 21.48

Stacje telewizyjne w swoich relacjach wykorzystują posty zamieszczone w mediach społecznościowych. O ich zawartość opierają też swoje informacje.

Godz. 21.51

Wystąpienie Prezydenta Andrzeja Dudy w telewizji oraz live na jego profilu na Facebooku. Co kilka sekund dołącza kilka tysięcy nowych odbiorców, co 5 sekund udostępnia je na swoich profilach kilkadziesiąt osób. W szczytowym momencie oglądało je 410 tys. użytkowników serwisu, ponad 60 proc. z nich oglądała je na swoich telefonach komórkowych.

Godz. 21.54

Nad Warszawą słychać grzmot silników odrzutowców bojowych. Jest ciemno więc nie widać czy są to samoloty polskich sił powietrznych.

Pojawiają się posty z legendarnym plakatem z 1939 roku oraz #FirstToFight

Godz. 21.55

W Pałac Prezydencki, gdzie trwa orędzie prezydenta, uderza rakieta. Relacja zostaje przerwana.

Godz. 21.57

Pierwsze wideo od świadków pod Pałacem Prezydenckim. Nie wygląda to dobrze – całe skrzydło budynku jest zawalone. Słychać krzyki ludzi oraz syreny nadjeżdżających służb ratowniczych.

Godz. 21.58

Tweet z Białego Domu. Wystąpienie Baracka Obamy zostaje opóźnione o 10 minut.

Godz. 22.00

Tweet z konta Prezydenta Andrzeja Dudy: „Żyjemy. Trwa ewakuacja #FirstToFight”. Jest również przetłumaczony na język angielski. Po tygodniu okazało się, że był to najczęściej udostępniany post w historii Twittera przebijając swoją popularnością posty Baracka Obamy.

Godz. 22.01

Kolejne deklaracje światowych przywódców potępiające agresję rosyjską. Jednak nikt nie używa #FirstToFight. Popularne za granicą oznaczenia w mediach społecznościowych to #holdOnPoland (trzymaj się Polsko) #IsupportPoland (wspieram Polskę).

Godz. 22.09

Rozpoczyna się orędzie Baracka Obamy. Zapewnia o wsparciu Polski. Nagle wśród dziennikarzy robi się bardzo głośno. Niemal natychmiast do prezydenta USA podchodzi jeden z jego doradców i pokazuje mu coś w swoim telefonie…


Godz. 22.10

Rosja zaatakowała rakietami dalekiego zasięgu pozycje wojsk tureckich. Ranni i zabici zostali również żołnierze amerykańscy, którzy przebywali w tureckich koszarach w ramach wspólnych ćwiczeń.



Sobota 5 grudnia

Godz. 4.04

NATO: jesteśmy w stanie wojny z Rosją. Jednostki sojuszu zostały postawione w stan najwyższej gotowości i pojawią się w Polsce w ciągu 48 godzin.

Godz. 4.13

Facebook wprowadza aplikację dzięki której można zmienić swoje zdjęcie profilowe na flagę Polski. W pierwszej godzinie działania aplikacji decyduje się na to ponad milion ludzi na całym świecie.

Godz. 4.17

Na Facebooku pojawiają się zdjęcia i filmy wojsk rosyjskich zmierzających w stronę Warszawy. Czołgi zauważono niedaleko Legionowa.

W mediach społecznościowych są również fotografie płonących pojazdów wojskowych – zarówno rosyjskich jak i polskich.

Godz. 5.10

Wojska rosyjskie dokonują kolejnej agresji. Tym razem na Litwę, Łotwę i Estonię. Jednocześnie prezydent Putin w mediach społecznościowych jasny komunikat: „Naród rosyjski nie pozwoli, aby go atakowano i odmawiano mu tego, co mu się należy”.

Godz 5.25

Media społecznościowe aż kipią. Temat wojny zdominował Facebooka, Twittera oraz inne portale społecznościowe. Nie wspominając już o stacjach telewizyjnych, które bezustannie nadają programy na ze studia na żywo.

Oficjele państw, przywódcy, politycy wysyłają tysiące postów potępiających agresję Rosji.

Godz. 7.13

Cały czas trwają walki polskiego wojska z agresorem. Rosjanie niszczą każdy napotkany nadajnik – wielu Polaków jest odcięta od sieci komórkowych i internetu. Spada natężenie postów bezpośrednio z miejsc gdzie trwają walki.

Godz. 8.44

Profile NATO zamieszczają w internecie zdjęcia żołnierzy wyruszających z różnych stron Europy, by pomóc Polsce, Litwie, Łotwie i Estonii. Na swoich pozycjach będą za około 32 godziny.

Godz. 9.01

Tymczasem w USA główną informacją staje się śmierć amerykańskich żołnierzy w Turcji i na Bliskim Wschodzie. Media zastanawiają się czy to początek trzeciej wojny światowej.

Godz. 10.00

Putin wysyła oficjalne noty do przywódców NATO oraz Unii Europejskiej. Jednocześnie w rosyjskiej telewizji transmitowane jest jego wystąpienie. Prezydent Rosji przedstawia propozycje: opuści terytorium Polski, zaprzestanie działań na Bliskim Wschodzie w zamian za utrzymanie kontroli na Litwie, Łotwie i Estonii. W razie odrzucenia propozycji grozi wojną totalną w Europie i nasileniem działań wojskowych.

Godz. 10.31

Internet zalewa fala nowych postów i haseł: #sayNoToRussia (powiedz nie Rosji), #noPutin. Globalna społeczność domaga się zdecydowanej, zbrojnej odpowiedzi wobec agresji rosyjskiej

Godz. 10.44

W mediach społecznościowych i krajowej telewizji Turcja informuje o sukcesach w walce z wojskami rosyjskimi. Jednocześnie wkracza na terytorium Syrii, usprawiedliwiając swoje działania potrzebą obrony własnego terytorium.

Godz. 11.11

Światowi przywódcy spotykają się aby „omówić propozycję Putina”. Dziennikarze na Twitterze zauważają, że takie spotkanie oznacza, iż brane jest pod uwagę przyjęcie propozycji prezydenta Rosji odnośnie Krajów Bałtyckich.

Godz. 14.37

Stało się. Światowi przywódcy wyrażają zgodę. Oznacza to, że Litwa, Łotwa i Estonia stały się republikami Rosji. Merkel usprawiedliwia swoją decyzję obawą przed „możliwą śmiercią milionów Europejczyków”.

Godz. 14.41

Polscy politycy, niezależnie od przynależności partyjnej, w swoich postach w mediach społecznościowych atakują decyzję przywódców Europy. Porównują obecną sytuacją do aneksji Austrii i Czechosłowacji przez hitlerowskie Niemcy.



Niedziela 6 grudnia

Godz. 13.30

Pod Berlinem dochodzi do spotkania przywódców Europejskich oraz Rosjan (Putin zostaje w Moskwie). Zostają podpisane odpowiednie porozumienia.

Godz. 16.30

Turcja ogłasza, że odchodzi ze struktur NATO. Argumentuje, że duch ich narodu nie każe im chować się przed zagrożeniem, więc nie po drodze jest im przynależeć do tchórzliwej i nieskutecznej instytucji jaką jest NATO. Jednocześnie ogłaszają, że ich wojska zostają w Syrii w ramach „misji pokojowej” mającej zabezpieczyć kluczowe surowce naturalne tego kraju (ropa naftowa).

::

Powyższe zdarzenia zostały nazwane „wojną weekendową”. Pokazały też, że dziesiątki tysiące postów i statusów w mediach społecznościowych nie mają wpływu na decyzje polityków na świecie.

::

Powyżej przedstawiony scenariusz jest fikcją.

Marketing

Blogosfera

Wywiady

Copyright © 2014 Why so social