niedziela, 22 listopada 2015

Marketing z brodą

Broda staje się istotnym elementem wielu kampanii marketingowych. Wydaje się, że maszynki do golenia z 7 ostrzami i paskiem nawilżającym są w odwrocie. Z czego to wynika?


W społeczeństwach zmieniają się mody, zachowania, przyzwyczajenia. Za tym musi podążać również marketing. Nagle okazało się, że to posiadanie brody jest oznaką męskości, a nie idealnie ogolona twarz. Wielu marketerom nie jest to po drodze, dla innych otwiera się szansa w prężnie rozwijającej się kategorii produktów.

Słuszną drogę promocji obrała nowa, polska marka Zew for men. Po pierwsze jako ambasadora zatrudniła Kamila Pawelskiego (blog Ekskluzywny Menel), którego styl, sposób ubierania się oraz oczywiście broda są modelowym przykładem tego jak powinien wyglądać nowoczesny mężczyzna. Po drugie Zew doskonale rozumie potrzeby swoich klientów. Mężczyźni nie chcą spędzać dużo czasu w łazience. Oni nie chcą tracić na to czasu, nie chcą też całej kosmetyczki różnych specyfików. Najlepiej, żeby jeden kosmetyk był (prawie) do wszystkiego. Po trzecie produkt opowiada swoją unikatową historię, która jest związana z Bieszczadami. Dzięki temu wyróżnia się na tle innych popularnych marek, które zaczynają również walkę o ten segment rynku i konsumenta "płci silnej".

Dodatkowo Zew stara się o poszerzenie całego segmentu. Robi to chociażby przez przeprowadzone badanie na temat tego jak i dlaczego mężczyźni o siebie dbają. Z badań (infografika poniżej) wyraźnie widać, że segment wyspecjalizowanych kosmetyków męskich ma bardzo duży potencjał (zaledwie 36 proc. mężczyzn uważa się za zadbanych). Jest się o co bić!

Kosmetyki i mężczyźni - infografika Zew for men
Warto zwrócić uwagę też na fakt, że brodaty mężczyzna jest wdzięcznym tematem dla marketerów i osób kreatywnych zajmujących się reklamą. Już nam się też "przejadły" reklamy maszynek i golarek, które są zawsze schematyczne, sztuczne, często opierają się na celebrytach. Podobnie jak reklamy proszków do prania ;-) Wolimy obejrzeć na Youtubie Dollar Beard Club:


"Brodaty trend" potwierdzają też coraz liczniej otwierane barber shopy, czyli fryzjerzy specjalizujący się w strzyżeniu włosów oraz brud mężczyzn. W Polsce jest to nowy trend (trwa mniej więcej od 2-3 lat), jednak w innych krajach europejskich takie miejsca istnieją od dawna. Część z nich oferuje też hardcorowe golenie brzytwą dla tych, którzy mimo wszystko muszą się pozbyć swojego zarostu.

W Polsce ambasadorem "brodatego stylu" można zdecydowanie nazwać Adama Darskiego, czyli Nergala. W Warszawie otworzył już dwa salony Barberian Academy & Barber Shop, gdzie oprócz usług typowo fryzjerskich sprzedawane są również kosmetyki dla mężczyzn. Na oficjalnym fan page'u na Facebooku Nergal zamieszcza również swoje filmy jak jeżdżąc po świecie szuka i odwiedza miejsca podobne do Barberiana. Do promocji również wykorzystuje również znane twarze ze świata sportu, polityki czy szeroko pojętej kultury. Wystarczy zobaczyć jedno z promocyjnych wideo zamieszczonych na Facebooku:
 


Dzisiaj film 'making of' z naszej sesji do 'Look Booka' której autorem była Lidia Popiel, a już w przyszłym tygodniu jej efekty!:) szczególne podziękowania dla WSZYSTKICH modeli za zabójczą dawkę testosteronu:)---------Check out this making of clip we made! It's from the photo session we took with Lidia Popiel photographer and from which we're gonna make a first Barberian look book! Results soon!
Posted by Barberian Academy & Barber Shop on 2 październik 2015



A co Wy sądzicie o brodach? Czy jest to tylko przejściowa moda i za kilka sezonów znowu zaleją nas reklamy maszynek z 7 ostrzami? Bo ja staje się fanem brody i zarostu - niedługo na Instagramie wrzucę efekt wizyty w salonie Adama Darskiego. Obserwujcie mnie!

::

Główne foto by Mateusz Pawelski, link.

::

Zobacz również:
>>> Pokolenie biegających wegetarian

Marketing

Blogosfera

Wywiady

Copyright © 2014 Why so social