czwartek, 3 września 2015

Reklama na Facebooku: dlaczego warto?

Reklamy to produkt nieustannie rozwijany przez Facebooka. Ciągle szuka nowych rozwiązań, które będą przyjazne dla użytkowników i skuteczne dla reklamodawców. 1 września miałem okazję uczestniczyć w konferencji Facebook Performance Experts i po raz kolejny się o tym przekonać.


Nie chce się skupiać na poszczególnych prezentacjach. Poniżej możecie zobaczyć agendę. Zamiast tego chciałbym się podzielić z Wami najważniejszymi informacjami, które wynotowałem podczas wystąpień oraz przekonać do tego, że reklama na Facebooku może być mega skuteczna. Wszyscy prelegenci byli bardzo konkretni w swoim przekazie i słuchało się ich bardzo uważnie.

Agenda Facebook Performance Experts 2015

Targetowanie 2.0

Określanie grup docelowych na podstawie demografii (wiek, płeć, lokalizacja) traci na znaczeniu. Grupa mężczyzn z dużych miast w wieku 25-35 lat jest tak zróżnicowana, że kierowanie do nich jakiegokolwiek przekazu jest marnowaniem pieniędzy. Dotyczy się to również reklam na Facebooku, który na szczęście daje nam inne możliwości - np. zainteresowania, czy zachowania.

Przykład: jak targetuje reklamy swoich postów z Why so social? Wybieram zainteresowania w postaci marketingu online i marketingu w social media. Z zachowań zaznaczam te osoby, które są adminami fan page'y i kiedykolwiek zapłacili za reklamę na serwisie. Dopiero wtedy dokładam wiek powyżej 24 lat oraz język polski. Dzięki temu za kliknięcie jestem w stanie wyciągnąć stawkę 0,25-0,33 zł netto. Patrząc na to, że promowane przeze mnie treści są dosyć specjalistyczne, to taki wynik należy uznać za zadowalający.

Z targetowaniem po zainteresowaniach wiąże się też kreacja. Dobrze, jeśli grafika/tekst reklamy nawiązuje do zainteresowań.

Ścieżka zakupowa mobile vs. desktop

Dalej w większości kupujemy na komputerach stacjonarnych czy laptopach, ale nasza ścieżka zakupowa coraz częściej zaczyna się na telefonie lub tablecie. Dlatego też last click attribution, czyli zwracanie uwagi na ostatnie kliknięcie w ścieżce zakupowej odchodzi do lamusa (podobnie jak wspomniane wcześniej targetowanie po demografii). I tutaj mamy kolejną przewagę Facebooka nad konkurencją. Otóż serwis z Menlo Park nie ma problemu z identyfikacją ścieżki zakupowej swoich użytkowników. Wszystko dzięki śledzeniu Facebook ID użytkownika, a nie ufaniu ciasteczkom. Daje to możliwość jeszcze lepszej optymalizacji kampanii i wybierania umiejscowienia naszych reklam w tych miejscach, w których są naprawdę skuteczne.

"Na Facebooku jest ponad 2 miliony reklamodawców"

Podczas Facebook Performance Experts zaprezentowano bardzo ciekawą propozycję strategii reklamowej, składającej się z 3 kroków, które uwzględniają na ścieżce zakupowej mobile oraz desktop. Oto ona:

- reklama na Instagramie. Dociera do użytkowników mobile, zajawia markę, buduje jej świadomość.
- reklama na Facebooku, post sponsorowany. Również buduje świadomość marki, dociera zarówno do użytkowników mobile jak i desktopowych. Jest kolejnym punktem na ścieżce zakupowej klienta.
- reklama na Facebooku, karuzela z produktami do kupienia online. Tę formę reklamową wyświetlamy wyłącznie na desktopie dzięki czemu zwiększamy konwersję. Jest to kolejny kontakt konsument z marką, co również zwiększa szansę na dopięcie sprzedaży.

Działania na Instagramie i Facebooku jak widać świetnie potrafią się dopełnić. Dają możliwość stworzenie konkretnych ścieżek zakupowych i sprzedawanie produktów/usług, o których wcześniej konsumenci nie słyszeli.

Reklama na Facebooku jak jednoręki bandyta

Maszyny, które możecie spotkać w kasynach mają zazwyczaj 3 bębny. Wygrywamy gdy trafimy na nich odpowiednią kombinację. Teraz wyobraźmy sobie, że jeden bęben losujący to model rozliczeniowy (CPM, oCPM, CPC), drugi to targetowanie (wąskie, szerokie, po zainteresowaniach, demograficzne) a trzeci to kreacja. Gdy odpowiednio trafimy wszystkie 3 to wygrywamy bardzo dużo. Przykładowo za 100 zł. możemy sprzedać produktów lub usług za 1000 zł.

"5000 - tyle reklam dziennie jest wyświetlanych przeciętnemu internaucie"

Jednak jednoręki bandyta z takimi bębnami różni się od tego w kasynie. Czym? Tym, że pierwszych dwóch bębnów (tego z modelem rozliczeniowym i targetowaniem) nie musimy losować, ale możemy je sobie sami ustawić. Pozostanie nam tylko dobranie trzeciego czyli odpowiedniej kreacji.

Przykład: do wąskiego targetowania najlepiej ustawić płatność w modelu CPM (koszt za tysiąc wyświetleń). Wtedy wystarczy przygotować kilka kreacji graficznych, które przez krótki okres (powiedzmy za 25 proc.) budżetu testujemy i wybieramy te, które dają nam najlepsze rezultaty.

::

Jak zwykle konferencja zorganizowana przez Facebooka dostarczyła mi wiele inspiracji i wiedzy. Dlatego zachęcam Was do zapoznania się z takimi rzeczami jak Custom Audience, Look a like Audience, conversion pixel czy Carusel Ad.

Kto nie zna, zapraszam na Facebook dla biznesu, czyli stronę gdzie znajdziecie więcej ciekawych rzeczy dotyczących reklamy na tym serwisie. Mam nadzieję, że chociaż w części odpowiedziałem na pytanie z tytułu tego wpisu ;-)

Przeczytaj też:
>>> Facebook: co nowego?
>>> Czego nie robić na Facebooku?

Marketing

Blogosfera

Wywiady

Copyright © 2014 Why so social