czwartek, 30 lipca 2015

Polska traci 500 milionów złotych!

Polskie prawo jest dziurawe jak szwajcarski ser. Korzystają z tego nie tylko cwani Polacy, ale też zagraniczne firmy. Jednym z takich przykładów są zagraniczne firmy bukmacherskie i ich oferta zakładów wzajemnych. Polski budżet traci na tym rocznie setki milionów złotych, milionów, które mogłyby być przeznaczone na sport.



Olbrzymia liczba firm bukmacherskich nieposiadających polskiej koncesji w nielegalny sposób oferuje obywatelom Polski zakłady online, wykorzystując fakt braku skutecznej kontroli tego procederu i przeciwdziałania. Szacuje się, że obroty nielegalnej branży bukmacherskiej z zakładów z terenu Polski przewyższają obecnie 10-krotnie obroty firm legalnie działających.


Niestety pieniądze przeznaczane przez obywateli Polski na zakłady w internetowych nielicencjonowanych w Polsce firmach hazardowych omijają budżet RP. Traci na tym nie tylko budżet państwa, ale także polski sport. Co więcej, proces rejestracji nowych użytkowników u operatorów offshore (tych nie zarejestrowanych w Polsce) nie przewiduje restrykcyjnej weryfikacji tożsamości, a to prowadzi do wzrostu patologii uzależnień wśród nieletnich. Warto pamiętać, że w swojej ofercie wielu operatorów, oprócz zakładów wzajemnych (czyli np. obstawianie wyników meczów piłki nożnej lub innych dyscyplin) posiada również niezwykle uzależniające gry kasynowe takie jak jednoręki bandyta czy ruletka.
Podział rynku w Polsce. Największym zagranicznym operatorem jest Bet365, w Polsce jest to Fortuna - sponsor Legii Warszawa.
Rozwiązań powyższej sytuacji jest kilka. Można nałożyć odpowiedni podatek na operatorów (od obrotów lub od przychodów), lub najzwyczajniej w świecie zablokować numery IP stron takich operatorów jak Bet365, czy Bet-at-home. Którekolwiek z tych rozwiązań przyniosłoby duże dochody do skarbu Państwa i do instytucji sportowych.

Dlaczego zyskałby sport w naszym kraju? Ponieważ jedną z nielicznych możliwości reklamowania zakładów bukmacherskich w naszym kraju jest sponsoring zespołów sportowych. Dwa najlepsze w Polsce kluby piłkarskie są sponsorowane przez największe firmy oferujące zakłady bukmacherskie: Legia Warszawa przez Fortunę, Lech Poznań przez STS. Jeśli dochody tych dwóch, jak również pozostałych firm, uległy zwiększeniu to więcej klubów (nie tylko piłkarskich) mogłoby zyskać konkretnych sponsorów.

Dodatkowego smaczku całej sprawie dodaje fakt, że większość krajów w Europie poradziła sobie z tym problemem. W sumie Polska zostaje w ogonie Europy za Rumunią czy Łotwą jeśli chodzi o regulacje prawne dotyczące zakładów wzajemnych.

Oczywiście nasz kraj zabiera się do walki z hazardem od d... strony. Zamiast walczyć z niepłacącymi podatków operatorami, zaczyna ścigać graczy! Co jest idiotyzmem - ściganie pojedynczych osób, procesowanie się z nimi i egzekwowanie kar jest bardziej czasochłonne (i droższe) niż wprowadzenie JEDNEJ ustawy i monitorowanie około 30 operatorów, którzy mają obecnie klientów w Polsce.

Ciekawe ile w tym wszystkim jest czystej głupoty, a ile to przelewy na konta w Kajmanach...

Marketing

Blogosfera

Wywiady

Copyright © 2014 Why so social