wtorek, 7 kwietnia 2015

Wiralowe posty na Facebooku

Co zrobić, aby wpis na Facebooku miał duży zasięg wśród fanów i nie tylko? Kiedy możemy z dumą powiedzieć, że nasze treści są wiralem?



Wiralowość postów na Facebooku zależy od ilości i rodzaju interakcji, których dokonają ich odbiorcy. Wszystkie rodzaje postów dają możliwość polubienia, skomentowania lub udostępnienia. Jednak, aby zgłębić tajemnicę wiralowości postów musimy sięgnąć po wskaźniki charakterystyczne dla konkretnych rodzajów postów.

Czy udostępnienia mają jeszcze znaczenie?

Tak, jednak o wiele mniejsze niż jeszcze 2-3 lata temu. Wtedy 100 udostępnień postu oznaczało, że dotarł on do około 20 tysięcy użytkowników serwisu (100 x 200, czyli średnia liczba znajomych na Facebooku). Obecnie, gdy nasze posty docierają do maksymalnie 10-20 proc. naszych znajomych nie pomoże nawet fakt, że mamy więcej znajomych (załóżmy 300). 
Dziś 100 udostępnień postu to około 6 tysięcy dodatkowego zasięgu (100 x (300 x 20 %)). Możemy założyć, że udostępnienia mają około 3 razy mniejsze znaczenie niż przed czasami wprowadzenia edge ranka. Poza tym 6 tysięcy wyświetleń postu kupimy od Facebooka za około 20-30 złotych.

::

Zdjęcia na Facebooku

Ważne jest to ile osób kliknęło w zdjęcie i zobaczyło je powiększone (poza swoim strumieniem wiadomości). Jest to ważniejsze nawet niż polubienie danego zdjęcia podczas przeglądania newsfeeda. Dlaczego? Otóż bardzo często "like" jest dawany przez użytkowników odruchowo - np. po zobaczeniu zdjęcia uroczego kotka lub popularnego mema. Ograniczając znaczenie polubień przy zdjęciach Facebook zmniejsza ilość lol-contentu wśród treści, które do nas docierają.

Warto też do opisów zdjęć dodawać linki. Po pierwsze jest to kolejna akcja, którą może wykonać użytkownik zwiększając moc/znaczenie/zasięg danego posta. Po drugie pamiętajmy, że centrum naszego biznesu zawsze będzie nasza strona WWW lub sklep online. Kierowanie ruchu z Facebooka w te miejsca jest podstawą.

Kiedy zdjęcie na Facebooku staje się wiralem? Gdy ma tysiące udostępnień oraz dużo aktywności, które nie są polubieniami i komentarzami.

Wskazówka: warto przygotowywać infografiki, które wymagają otwarcia ich w nowym oknie, aby zapoznać się z ich treścią (generujemy wtedy kliknięcia w zdjęcia) oraz zamieszczanie linku do ich pełnego widoku na naszej stronie.
Dobrym pomysłem jest też robienie kolaży z galerii i odsyłanie linkiem z opisu do naszej strony.

Na Facebooku królują linki

Tutaj bardzo łatwo o podanie konkretnych liczb, dzięki którym już po kilku minutach będziemy wiedzieli czy dana treść stanie się wiralem. Przepis jest prosty. Obserwujemy stosunek zasięgu postu do liczby kliknięć. Jeśli jest wyższy niż 15 proc. to z całą pewnością możemy być pewni, że nasz link stał się wiralem. Oczywiście ten stosunek będzie z czasem malał, jednak wiralowy link spokojnie zrobi zasięg równy, albo większy od liczby naszych fanów i będzie się klikał przynajmniej przez najbliższe 24 godziny.

Wideo coraz ważniejsze

W przypadku wideo mamy najwięcej zmiennych, które wpływają na potencjał wiralowy tego rodzaju treści na Facebooku. Po pierwsze ile osób obejrzy więcej niż 30 sekund, po drugie liczba kliknięć, które zdalnie włączają dane wideo (pamiętajmy, że wideo na Facebooku odtwarza się automatycznie). Po trzecie liczba kliknięć w link. I nie chodzi o link zamieszczony w opisie filmu, ale ten, który pojawia się wraz z opcją "zobacz więcej" po skończonym wideo.

Jak powinno wyglądać wiralowe wideo na Facebooku? Dłuższe niż 30 sekund, ale krótsze niż 90-120. Najważniejsze są pierwsze sekundy, które widzimy przy auto odtwarzaniu. Muszą być na tyle mocne, ciekawe, intrygujące, żeby zatrzymać użytkownika aż do końca. W opisie wideo warto zamieszczać zdania typu "Takie zakończenia się nie spodziewaliście", "Finał tej historii Was zaskoczy", "Koniecznie obejrzyjcie film do końca".

Mam wrażenie, że udostępnienia materiałów wideo są skuteczniejsze (mają lepsze zasięgi) niż udostępnianie zdjęć czy linków. Zapewne jest to świadomy zabieg Facebooka mający na celu zachęcenie użytkowników do ich postowania. Dlatego też nie bójmy się dodać skromnego CTA typu "Udostępnij, jeśli Ci się podobało!".

::


Statusy tekstowe odeszły do lamusa

Marki już raczej z nich nie korzystają. Jeśli status tekstowy ma stać się wiralem to musi być cholernie kontrowersyjny i pochodzić od celebryty. Wtedy doczeka się tysięcy udostępnień. Oczywiście lepsze efekty da post ze zdjęciem.

Negatywny ocenianie postów

Zapewne zauważyliście, że każdy post można usunąć ze swojego strumienia wiadomości albo zgłosić jako spam? Możecie też z poziomu postu cofnąć polubienie takiej strony lub ukryć wszystkie treści, które zamieszcza.

Im większy zasięg ma post, tym więcej negatywnych ocen. Zwłaszcza ukrywania danego postu (ang. hide post). Jednak tym wskaźnikiem nie powinniśmy się aż tak bardzo przejmować. Dlaczego? Ponieważ jest on bramką bezpieczeństwa dla użytkowników serwisu, gdy algorytm Facebooka pokazuje im po raz wtóry tą samą treść.

Zdecydowanie bardziej wiralowość postu "hamują" pozostałe wskaźniki, czyli cofnięcie polubienia, ukrycie wszystkich postów i zgłoszenia jako spam.

Wskazówka: jeśli chcecie ograniczyć negatywne opinie to musicie pamiętać, aby serwować treści bardzo dobrze dopasowane do swoich fanów. Ważne jest też zdjęcie - te słabej jakości, mało atrakcyjne wizualnie będą chętniej zgłaszane przez użytkowników. Nie wspominając już o zdjęciach, które są drastyczne, pokazują różnego rodzaju choroby czy tragedie.

::

Mam nadzieję, że powyższy wpis pomoże Wam tworzyć angażujące treści na Waszych fan page'ach oraz podawać je w odpowiedni sposób ;-)

Marketing

Blogosfera

Wywiady

Copyright © 2014 Why so social