wtorek, 28 kwietnia 2015

Brzydcy ludzie od robienia laski

Agresor zawsze zwraca na siebie uwagę. Wszystkie oczy są skierowane na niego, a jego czyny szeroko komentowane... I wcale nie musi to być agresja fizyczna. Równie skuteczna jest ta słowna, która znalazła bardzo podatny grunt w internecie. Najsmutniejsze jest to, że na dłuższą metę ta forma zdobywania uwagi jest skuteczna.


Oczywiście nawiązuje do wpisu pewnej blogerki, która sama będąc pryszczatą, nie rozumie dlaczego ludzie o siebie nie dbają i używają tanich perfum. Porównania do Kominka w spódnicy są jak najbardziej trafne. On też zaczynał od kontrowersji, ataków na innych w niewybredny sposób, poradników jak dobrze zrobić laskę itp. Robił to anonimowo na początku, dzięki czemu miało to dodatkowy "smaczek".

Teraz Tomek Tomczyk to Jason Hunt, osoba, która wydała kilka książek, bierze udział w debatach, konferencjach. Dla setek, czy nawet tysięcy osób, jest przykładem człowieka sukcesu.

Podobnie było z siecią komórkową Play. Pamiętacie ich pierwsze reklamy? Jeśli nie to pewnie dlatego, że część z nich szybko została zdjęta jako zbyt szokująca. Czy teraz Play reklamuje się w ten sam sposób? Nie, ponieważ ma wiele milionów klientów i nie chce ich stracić. Wchodząc na rynek Play nie miał klientów, więc nie miał też nic do stracenia.

Hania podąża tą samą drogą. Najgorsze jest to, że jej się uda. Jeden wpis, który wywołał olbrzymią burzę w internecie. Co z tego, że większość komentarzy było negatywnych. Ludzie będą do niej wracać, żeby sprawdzić co odpierdoliła znowu w kolejnym wpisie. Gdy zacznie pisać rozsądnie hejterzy przybiją jej piątkę i docenią fakt, że się zmieniła. Internet kocha takie historie gdy zły człowiek staje się dobrym!

Udostępniłem jej wpis na swoim fan page'u, który ma 3100 fanów. Zebrał w dwa dni około 1500 kliknięć (30 proc. mojego miesięcznego ruchu na blogu). Z tego co widziałem wpis był udostępniany przez wiele osób, statystyki za kwiecień będą zajebiste... W maju lub czerwcu Hania pokaże je klientowi, który będąc pod wrażeniem sypnie parę tysięcy za wpis sponsorowany. A my się pierdolimy i chcemy być grzeczni i ułożeni.

To samo jest w piłce nożnej:

liczy się zwycięstwo, o stylu w jakim się go osiągnęło, za parę tygodni nikt nie będzie pamiętał.


:: Przeczytaj też ::


Marketing

Blogosfera

Wywiady

Copyright © 2014 Why so social