piątek, 2 stycznia 2015

Media expert, a nie specjalista



Koniec roku wywołał kolejną burzę wśród branżuni. Powodem ekscytacji były działania reklamowe Media Expert – sieci sprzedającej produkty RTV i AGD. Na koniec dnia okazuje się jednak, że nazwa sieci jest bardzo trafna jeśli chodzi o to, jak organizuje swój marketing.


Skąd cała afera? Otóż Media Expert w okresie przedświątecznym wykupił bardzo dużo czasu reklamowego w telewizji oraz radiu emitując swój spot z udziałem piosenkarki Eweliny Lisowskiej. Znalazło się grono osób, które poczuły się przeciążone częstotliwością tych reklam. Zaczęły zakładać dziesiątki anty fan page’y na Facebooku (farmy fanów), robić memy i śmieszne filmiki z udziałem np. Chucka Norrisa.


Zrozumieć Media Expert


Spytałem się kolegi ile według niego sklepów ma Media Expert w Warszawie. Bez wahania odpowiedział, że pewnie z 2 lub 3. Figa z makiem. Sieć nie ma fizycznego sklepu w Warszawie, pomimo, iż w województwie mazowieckim ma ponad 20 placówek. Podobnie jak w Trójmieście. W sumie 316 sklepów w całej Polsce, z czego 120 otwartych w tym roku – te liczby robią wrażenie!
Media Expert jest obecny w małych i średnich miastach, gdzie penetracja internetu jest mniejsza, a telewizji większa niż w dużych miastach. W 2014 roku ktoś mega ogarnięty, z olbrzymim doświadczeniem w marketingu powiedział mi: „Nie należy postrzegać rynku poprzez pryzmat Warszawy.” Mamy Warszawę i resztę kraju, a różnice między nimi są bardzo duże. Wiedzą o tym ludzie z Media Expert, oraz z domu mediowego odpowiedzialnego za zakup mediów. Swoją drogą ciekawe dlaczego nikt z domu mediowego się fachowo nie wypowiada na temat kampanii…

Burza w szklance wody

Mam wrażenie, że tlenem branżuni są kryzysy. Oferty prowadzenia działań w social media muszą zawierać punkty typu „jak działać na wypadek kryzysu”, „kariery” robią osoby, które specjalizują się w ich zarządzaniu. Nic dziwnego, że takie burze jak ta świąteczna, są wielu osobom na rękę ponieważ uzasadniają ich egzystencję. Do jasnej cholery, jak coś dorobiło się prześmiewczej wersji czy meme, nie oznacza to, że mamy kryzys i firma upada! Kryzys Media Expert byłby wtedy, gdyby w 2014 musieli zamknąć 120 sklepów…

A tymczasem w sklepach Media Expert kolejki jak po karpia w Lidlu. Z tą różnicą, że zamiast ryby są telewizory, komputery i telefony z o wiele większą marżą dla sprzedawcy. Nie oszukujmy się, jak słusznie Grzegorz Marczak napisał na łamach Antyweb, a ja powtarzałem to od początku „kryzysu”, ludzie pójdą do sieci po telewizor tańszy o kilka stów i będą mieli w dupie co sobie Lisowska śpiewa w reklamie i jak często to robi. 

Ekspert, nie specjalista

Nazwa Media Expert jest trafna w przeciwieństwie do wypowiedzi pseudo „specjalistów”, którzy wypowiadają się negatywnie o działaniach firmy. Zwróćmy uwagę na to, kto się wypowiada: profesorowie prywatnych uczelni bez praktycznego doświadczenia, osoby, które nie mają doświadczenia w planowaniu mediów, a swoją karierę zaczynały od marketingu w social mediach od prowadzenia fan page’y z kilkoma tysiącami fanów. Czy takie jednostki są w stanie ocenić szeroko zakrojoną kampanię, która nastawiona jest na sprzedaż? Nie. Potrafią się tylko przyłączyć do narzekań internautów, którzy czuli się zmęczeni intensywnością reklam. Poza tym Polacy mają już taką mentalność, że cholernie lubią sobie ponarzekać i pokazywać swoje niezadowolenie. Ktoś w internecie słusznie spytał się ile procent z tych narzekających ogląda telewizję… 

Dyskusja na ten temat też wywiązała się na fan page'u Why so social:


Media Expert to świetnie prowadzona firma, z dużymi przychodami oraz zyskami. Ma też swój sklep online, który dynamicznie się rozwija. Media Expert to siła, której nie zaszkodzą opinie internatów tak długo, jak będzie miała konkurencyjne ceny, a sprzedawane przez nich produkty będą szybko i w jednym kawałku dochodziły do ich klientów online.

Deal with it.

::

Zobacz również:

Marketing

Blogosfera

Wywiady

Copyright © 2014 Why so social