wtorek, 6 stycznia 2015

Edge Rank dla zaawansowanych cz.2




W części pierwszej omówiłem kilka mniej oczywistych wskaźników wpływających na wyświetlanie treści w strumieniach wiadomości na Facebooku. Poniżej dorzucam kilka kolejnych oraz podsumowanie, które wywraca wszystko do góry nogami.


Oto lista rzeczy, które mogą wpływać na zasięg postów, naszych profili czy fan page’y:

- Skąd pochodzi ruch na Facebooka? Czy jest to dla serwisu obojętne? Wydaje mi się, że nie. Fan page, który ściąga użytkowników w domenę Facebook.com może być dodatkowo nagradzany zasięgiem, aby ściągać jeszcze więcej ruchu. Jest to dosyć kontrowersyjna hipoteza, którą może komuś będzie się chciało sprawdzić linkując do strony. Z drugiej strony serwis nie oferowałby przycisków do polubienia danej strony bez potrzeby jej odwiedzenia.

Zauważcie też jedną prawidłowość – Facebook nie wspomina tak ochoczo w swoich statystykach o UU czy PV. Raczej pokazuje liczbę aktywnych użytkowników posiadających konta. Jak dobrze wiemy im więcej odsłon, tym więcej wyświetleń reklam i zarobku. Ktoś z Was wie jakiej głębokości jest przeciętna wizyta na Facebooku? ;-) 

- Targetowanie wpisów. Tutaj zaczyna się prawdziwa zabawa, ponieważ ciężko orzec co jest prawdą i co działa. A przede wszystkim jak. Załóżmy, że dziennie zamieszczam 8 wpisów na fan page’u. Jednak postanowiłem zamieszczać 16 targetowanych (8 do kobiet, 8 do mężczyzn). Czy Facebook stwierdzi, że spamuję (duża liczba wpisów), czy doceni to, iż staram się dotrzeć z treścią do konkretnych użytkowników i nie zaśmiecać tablic pozostałym? Teoretycznie częstotliwość z jaką docieram do każdego fana się nie zmieniła… Reklamy targetowane są preferowane przez serwis, ale czy posty również (z reklam zarabia, z treści nie)?

Swojej wiedzy na temat skuteczności postów targetowanych nie zdradzę. Nie chcę ułatwiać zadania grupie WP i Agorze ;-). Was zachęcam do testowania różnych rozwiązań, żebyście mogli dedykowaną odpowiedź znaleźć dla siebie, swojej strony i przede wszystkim treści jaką dystrybuujecie.  

- Negatywne opinie (negative feedback). Zapewne możliwość chowania postu, wszystkich postów z danego źródła, czy odlubienia strony, istnieje z jakiegoś powodu. Być może tylko dlatego, żeby użytkownicy mieli poczucie, że mają wpływ na to co dzieje się na serwisie. Najprawdopodobniej jednak Facebook ogranicza zasięg postów z dosyć dużą ilością negatywnych zgłoszeń. Problem polega na tym, że nie wiadomo jak duży jest to wpływ. Jak ognia trzeba unikać odlubienia strony i schowania wszystkich postów. Schowanie pojedynczego postu raczej nie jest szkodliwe, ponieważ często jest efektem tego, że jakieś story od 2 dni męczy nas w strumieniu wiadomości, mimo, że zostawiliśmy like’a i kilka komentarzy (czyli weszliśmy w interakcję).

::
Przeczytaj też:




Nadszedł czas, aby podsumować dwa wpisy na temat edge ranka na Facebooku i wyciągnąć z nich kilka ogólniejszych wniosków.

Edge rank jest loterią
Zapomnijcie o jakiejkolwiek szansie okiełznania systemu odpowiedzialnego za wyświetlanie treści na Facebooku. Przy 100 tysiącach zmiennych, które na niego wpływają poznanie tysiąca z nich dalej skaże nas na loterię. To tak jakbyśmy chcieli oszukać jednorękiego bandytę, hot spot, ruletkę czy lotto. Poznanie kilku zmiennych to jak gra w Dużego Lotka według zasady, że nie skreślamy liczb, które zostały wylosowane w poprzedniej grze. Czy to znacząco zwiększa nasz sukces?
Co więcej nigdy nie poznamy dokładnej siły z jaką każda z tych zmiennych wpływa na widoczność treści – Facebook nie daje aż tak głębokiego wglądu w swoje statystyki.

Mały zasięg to Twoja wina
Dokładnie rzecz ujmują Twoich treści. Może przestań się użalać nad Facebookiem i zwalać na niego winę? Zaoszczędzisz w ten sposób sporo czasu i energii na to, żeby poznać swoich odbiorców i przygotować treści, które będą ich interesowały. Sorry, ale dobre treści dochodzą nawet do kilkuset procent zasięgu w stosunku do liczby fanów Twojego fan page’a. 

To jak rzeźbienie w gównie: nie ważne co z niego stworzysz, bo zawsze będzie śmierdziało i Twoi odbiorcy nie będą chcieli się do niego zbliżyć. Próby zrozumienia edge ranka nie nadrobią nawet 10 proc. zasięgu Twoich słabych wpisów. Ludzie i tak nie zaangażują się w treści, jeśli nie są dla nich atrakcyjne.

Jednocześnie tekst, którego napisanie zajmie Ci tydzień będzie miał po roku 10 razy więcej wyświetleń niż 10 tekstów, które napisałeś w tym samym czasie. Przykład? Tekst zamieszczony na Brief.pl 14 lutego 2014 roku („Ile kosztuje fan page?”) każdego kolejnego miesiąca jest w top 10 lub top 20 najbardziej popularnych wpisów na stronie. 

Podsumowując…
… zapomnijcie o czymś takim jak edge rank. Nie przejmujcie się nim. Po prostu zamieszczajcie na swoich profilach i fan page’ach dobre wpisy, a one, niezależnie od godziny czy dnia pojawienia się na serwerach Facebooka, zdobędą uznanie odbiorców (komentowanie, udostępniane). Tak jest stworzony serwis i należy mu zaufać, zamiast go zrozumieć.

::

Przeczytaj też:

Marketing

Blogosfera

Wywiady

Copyright © 2014 Why so social