niedziela, 21 września 2014

Nie znam się, to się wypowiem: siatkówka

 

I nagle Polska siatkówką stoi! I znowu zacznie się kanonada mędrców, którzy zabraliby pieniądze z piłki nożnej i dali na siatkówkę. I ponownie wyjdzie nasza polaczkowatość oraz krótkowzroczność. Skąd się bierze mój okrutny wręcz osąd?


Oczywiście cieszę się, że odnieśliśmy sukces na Mistrzostwach Świata. Do tego zorganizowanych udanie w naszym kraju. Nie zmienia to faktu, że jako naród po raz kolejny pokazujemy swoją słabość i potrzebę bycia w czymś najlepszymi - nie ważne czy jest to siatkówka, skoki narciarskie, bieganie tyłem z przeszkodami czy warcaby. Uwielbiamy się ze wszystkim obnosić. Problem w tym, że w najważniejszych dziedzinach nie mamy z czym! Polskich marek znanych na świecie jak na lekarstwo, nasze uczelnie wyższe są w ogonie wszelkich rankingów, piłkarska reprezentacja jest na 70 miejscu w rankingu FIFA...

Właśnie! Krzyczeliśmy, żeby zamiast na piłkę kopaną państwo powinno dawać pieniądze na kite, łyżwiarstwo szybkie, biegi narciarskie, skoki a teraz pewnie będziemy apelować o nowe boiska do siatkówki. A czemu nie na Polski Związek Jeździectwa? Przecież to piękny sport, który jest ściśle związany z naszą historią. Bo nie ma sukcesów! Taka mała obłuda z naszej strony.

W 2012 roku w Polsce zarejestrowanych było 657 tys. piłkarzy. Przecież to jeden z najpopularniejszych zawodów nie tylko w naszym kraju, ale i na świecie. Dla porównania w 2010 roku zarejestrowanych było blisko 100 tys. osób trenujących siatkówkę (drugi sport w Polsce po piłce). Cieszymy się, że mamy zdolnych informatyków czy hydraulików. Może czas abyśmy byli dumni z naszych piłkarzy?

Nie oszukujmy się - kraje takie jak Anglia, Niemcy, Hiszpania czy Brazylia znane są i kojarzone z dobrych piłkarzy, zespołów klubowych i reprezentacji. W ślad za tym idą olbrzymie pieniądze i biznesy. Największe kluby są firmami z wielomilionowymi budżetami i obrotami. Dlatego też nie rozumiem całego hejtu na polską piłkę nożną.

Jako blisko 40 milionowy kraj mamy potencjał, aby odnosić sukcesy również w piłce nożnej, czyli najbardziej popularnej grze zespołowej na świecie. Nie skazujmy się na zamykanie się w mało popularnych dyscyplinach sportowych. To, że nie najlepiej wiedzie się w piłce nożnej, nie oznacza, że trzeba się jej wyrzec. To jak odcinanie całej ręki z powodu zadrapania czy drzazgi pod paznokciem.

Ciężko jednak zaszczepić taką myśl w narodzie, który potrzebuje sukcesów, żeby zatuszować swoje indywidualne słabości i wpadki w życiu prywatnym czy karierze zawodowej.

::

Photo by tigger11th

Marketing

Blogosfera

Wywiady

Copyright © 2014 Why so social