niedziela, 8 czerwca 2014

Forex jak marketing

Od kilku tygodni spekuluje na rynku Forex na koncie demo. Z biegiem czasu zacząłem zauważać podobieństwa łączące Forex z marketingiem online. Jak się okazuje te dwie, zdawałoby się odległe, dziedziny mogą napędzać się wzajemnie.


Na rynku Forex możemy spekulować na parach walutowych, surowcach, akcjach. XTB udostępnia ponad 500 takich instrumentów. Oczywiście każdy z nich rządzi się własnymi prawami, ma swoją charakterystykę, w różnym stopniu jest podatny na sytuację rynkową czy dane makroekonomiczne. Dlatego też opanowanie wszystkich instrumentów na poziomie ekspert i ich śledzenie jest wręcz niemożliwe. Większość traderów wybiera sobie kilka, na przykład, par walutowych, o których ma wiedzę absolutną. Dzięki temu jest w stanie na nich spekulować z sukcesami (albo przynajmniej nie tracić ;-). Oczywiście każdy może spekulować na wszystkim, ale będą to działania intuicyjne, w mniejszym stopniu podparte wiedzą.

Marketing online również ma swoje instrumenty - narzędzia takie jak reklama display, e-mail marketing, retargeting, adwords, reklama na Facebooku, LinkedIn, Twiterze, remarketing, RTB, sieci afiliacyjne i tak dalej. Znając się na każdym z nich "po trochu" nie osiągniemy sukcesu ponieważ nie będziemy w stanie wyciągnąć największych konwersji, ROI czy CTRów. Podobnie jak na rynku Forex lepiej się wyspecjalizować.

Real time work

To czyni spekulację i działania marketingowe jednymi z najbardziej stresujących zajęć. Wymagają od nas ciągłej obserwacji wyników, danych i czekania na najlepszy moment do podjęcia działań. Za tym idzie działanie na ułamkach procentów (optymalizacja kampanii z CTR 0,5 proc na 0,6 proc. może decydować o tym, czy ROI będzie ponad 100 proc.) lub na pipsach, czyli minimalnych zmianach kursów.  Już nie wspomnę o monitoringu działań w mediach społecznościowych...

Możemy też zapomnieć o pracy na ośmiogodzinnym etacie. Podobnie jak internauci są online 24/7, tak rynki na całym świecie również działają nonstop. Giełda w Japonii startuje w nocy polskiego czasu, rano startuje ta w Europie, a po południu rusza Wall Street zamykając się przed północą w Polsce. 

Nic nie jest dane na zawsze

Zwłaszcza to, czego już raz się nauczyłeś. Branża interaktywna ciągle się zmienia, zmieniają się też ludzie i ich przyzwyczajenia. Powstają nowe narzędzia, które pozwalają na jeszcze dokładniejsze targetowanie. Pamiętajmy, że popularne serwisy społecznościowe również się zmieniają - dosłownie z dnia na dzień.
Forex to przede wszystkim działania w oparciu na danych ekonomicznych jak i analizie technicznej. Jednak rynek nie zawsze zachowuje się w ten sam sposób na te same bodźce. Te same układy świec na wykresie kursu danej waluty nie muszą oznaczać takiej samej reakcji rynku za każdym razem. To, że Apple ogłasza słabsze wyniki za ostatni kwartał nie jest równoznaczne ze spadkiem kursu ich akcji.

Czynnik ludzki

Czy to w działaniach marketingowych czy na rynku Forex, zawsze nasze działania finalnie mają wpływ na prawdziwych ludzi, których zachowania nie jesteśmy w stanie przewidzieć. Możemy się tylko domyślać jak klientom spodoba się nasza nowa reklama na Facebooku i czy będzie miała wysoką klikalność. Podobnie na rynku Forex, nie wiemy jak zachowają się tysiące traderów, jak oni zinterpretują te same dane, które są dostępne dla nas.
W obu przypadkach musimy starać się przewidywać przyszłość.

::

Czy widzicie jeszcze jakieś podobieństwa branży marketingowej i rynku Forex? Piszcie w komentarzach - najlepsze nagrodzę książkami!

::

Jeśli chcesz poczytać o rynku Forex to zapraszam do Akademii XTB, gdzie znajdziecie najważniejsze informacje.

 

Marketing

Blogosfera

Wywiady

Copyright © 2014 Why so social