sobota, 22 marca 2014

Szara eminencja branży reklamowej

Zastanówmy się. Czy znamy osoby, które w branży reklamowej mają największą wiedzę i umiejętności? Czy wiemy do czego dążymy i jaki jest nasz cel? Czy zdajemy sobie sprawę, że krzyczenie w mediach społecznościowych nie pomoże nam go osiągnąć?  


Mali najgłośniej krzyczą. W ten sposób domagają się uwagi, której im brakuje, która im się marzy. Chcą wszystko już i teraz. Nie mają zamiaru czekać 10 lat, aż zdobędą unikatowe doświadczenie zawodowe. Widzą tylko suche fakty typu "Łukasz Misiukanis sprzedaje swoją firmę za miliony złotych" lub "Estimote współpracuje z Apple". Tak jak przeciętny człowiek podświadomie nie czyta słowa "nie", tak oni nie czytają i nie widzą zwrotów "ciężka praca", "wyrzeczenia", "cierpliwość i pokora". W ich własnym wyobrażeniu są już na etapie notek prasowych z ich nazwiskami...

Żeby stworzyć coś wspaniałego trzeba mieć po pierwsze umiejętności. Wielu się wydaje, że praca w mediach społecznościowych czy digitalu daje im nieziemską wręcz wiedzę. Daje im kreatywność, talent - czyli rzeczy dostępne wyłącznie promilowi naszej populacji. Media społecznościowe i digital to nie rocket science. To powtarzanie schematów, ciągłe wchłanianie wiedzy. Najważniejsze doświadczenie, które można zdobyć po wielu latach to przekonanie, że... nic nie trwa wiecznie. Mailingi nie zawsze będą skuteczne, podobnie jak media społecznościowe czy telewizja. Zwłaszcza w dzisiejszych czasach, które niemal co dzień zaskakują nas nowymi rozwiązaniami technologicznymi.

Obserwując aktywność branży reklamowej w mediach społecznościowych ciągle widać zachłyśnięcie się możliwością pokazania siebie. Niektórzy ciągle się topią, każdym kolejnym wpisem, statusem wykasłując zalegającą w płucach wodę, która i tak wraca. A skoro się topią to ich świadomość jest skoncentrowana wyłącznie na wodzie w ich ciele... Zdecydowaną większość tych osób stanowią pracownicy małych i średnich agencji. Nie są to nawet CEO czy dyrektorzy kreatywni. Pomimo tego z dumą piszą wielkimi literami swoje stanowiska typu Social Media Manager - pisownia angielskojęzyczna obowiązkowa!

Czy jesteście w stanie powiedzieć kto zarządza w Polsce Havasem, Isobarem, Ogilvy? Wiecie kto jest dyrektorem kreatywnym w Saatchi lub Leo Burnett? Nie wspomnę już o osobach z domów mediowych, które nie ustępują znaczeniu agencjom. Spodziewam się Drogi Czytelniku, że nie znasz tych osób, nawet z imienia. Nie wiesz więc kto zgarnia największe budżety w tym kraju i najbardziej prestiżowych klientów... Te osoby nie piszą na Facebooku o tym co jadły, nie napierdalają linków do swojego bloga i blogów swoich znajomych, nie domagają się uwagi.

To są właśnie tytułowe "szare eminencje" branży reklamowej. Są skromne, pokorne i cierpliwe. Wiedzą, że ich czas nadejdzie albo już nadszedł. Ich życiorysy starczają zazwyczaj na obdzielenie pomiędzy 2-3 "krzykaczy". Są to osoby z autentycznym talentem do zarządzania, przewidywania przyszłości. Są to osoby o nieprzeciętnym umyśle i kreatywności.

Czy jesteś taką osobą?

::

Stay sick, stay social!
Artur Roguski

::
Photo: Idea go

Marketing

Blogosfera

Wywiady

Copyright © 2014 Why so social