niedziela, 2 lutego 2014

Dlaczego Facebook przetrwa?


Nastała nowa moda. Moda na wróżenie upadku Facebooka. Najczęściej opiera się ona o własne doświadczenia i bardzo wybiórcze fakty, które  mają wyłącznie potwierdzać wcześniej postawioną hipotezę. Każdy się czuje media-future-trenderem. Ja też. Tylko, że moim zdaniem te predykcje są mówiąc wprost, nie warte złamanego grosza. Dlaczego?


Pierwszy argument to malejąca liczba nastolatków, którzy korzystają z Facebooka. Problem w tym, że serwis z Menlo Park nie do końca ich pożąda, ponieważ nie są klientami z dużą siłą nabywczą. Facebookowi zależy na nastolatkach, którzy już dorośli i mają grube portfele. Tylko na takich ludzi reklamodawcy zostawią Markowi duże sumy. Jak pokazują badania liczba użytkowników serwisu w wieku +25 lat ciągle rośnie!

Swoje zrobiło badanie „amerykańskich naukowców”, którzy wywróżyli serwisowi rychły upadek. Spekulacje oparli o… historię serwisu Myspace. Nie wzięli pod uwagę dwóch rzeczy: liczby użytkowników obu serwisów oraz ruchu jakie generują na inne strony WWW. Facebook obecnie ma ponad 1,2 miliarda użytkowników na świecie (dziennie z serwisu korzysta 757 mln z nich), Myspace w swoim szczytowym momencie miał zaledwie 0,25 miliarda. Obecnie Facebook jest odpowiedzialny za ponad 10 proc. ruchu na stronach internetowych. Wszystko dzięki wtyczkom „polubień” i „udostępnień”, które są obecne na większości stron WWW na świecie. Również algorytm Facebooka, zwany Edgerankiem, faworyzuje wpisy w postaci linków. Nie ważne, że linki kierują na serwisy spoza domeny Facebook.com.

Agencje specjalizujące się w social mediach również robią swoje. W ciężkich bojach wydzierają budżety mediowe, które lądują w sejfie w Menlo Park. Prowadzenie działań marketingowych na serwisie jest dosyć proste, co skutkuje dużą liczbą takich agencji. Nic nie wskazuje na to, że ten trend zniknie. Nawet konsolidacja agencji interaktywnych.

Dlaczego Gadu-Gadu upada? Zabija je Facebook ze swoim Messengerem. Nic dziwnego, że jest on osobną aplikacją mobilną. Kontakt przez Facebooka jest szybki, intuicyjny. Ludzie wykorzystują serwis nie tylko w kontaktach prywatnych, ale również służbowych. Pomyślcie z iloma osobami dziennie kontaktujecie się przez Messengera, a z iloma poprzez inne kanały.

Facebook, pomimo niezbyt dobrych aplikacji, jest obecnie jedną z najbardziej popularnych aplikacji mobilnych  na świecie. Myspace tego nie miał. 53 proc. przychodów Facebooka za Q4 2013 pochodzi z mobile (1,25 mld) i wynosi niemal tyle co... łączne dochody serwisu w Q4 2012. Dziennie z serwisu za pomocą telefonów korzysta ponad 500 mln osób, czyli 2 razy więcej niż Myspace miał kont w swoim szczytowym okresie. Tylko idiota wróżyłby upadek spółce z taką dynamiką przychodów.

Osoby, które pracują w Facebooku nie wzięły się z przypadku. Są doświadczonymi marketerami, potrafią dobrze przewidywać przyszłe trendy. I nawet jeśli wiedzą, że serwis kiedyś upadnie to swoimi działaniami są w stanie odwlec ten moment o wiele lat. Na przykład poprzez zakup Instagrama…

::

Jak sądzicie – kiedy skończy się era Facebooka?
 

Marketing

Blogosfera

Wywiady

Copyright © 2014 Why so social