niedziela, 20 października 2013

Lidl i vlogerzy - case study

Mistrzostwa vlogerów Kuchnia Lidla

"Kuchnia Lidla", nagrodzona przez magazyn "Brief" "Projektem komunikacji marketingowej 2013" (nagrodzona została również "Stacja Mercedes"), postanowiła zaangażować popularnych vlogerów do promocji swojej oferty. Dla wielu osób z branży nie brzmi to super odkrywczo... Jednak gdy rozłożymy całość na części pierwsze to wychodzi nam konkretny case study, który skutecznie realizuje właściwie określone cele.


Za całą akcję Lidlowi należą się wysokie oceny. Dlaczego?

Po pierwsze pomysł. Otóż twórcy "Lekko stronniczego", "Polimatów TV", "Mediafuna", "Kotlet TV", "Adbustera" i "Radzka radzi" biorą udział  w pojedynkach, w których testują wina i próbują zgadnąć ich cenę. Pojedynki odbywają się na zasadzie każdy z każdym. Wszystko pod hasłem "Mistrzostw vlogerów". Dzięki takiemu rozwiązaniu ciężko oskarżyć uczestników o "sprzedawanie się", bo tak na dobrą sprawę nie zachwalają żadnego z produktów. Lidlowi wystarczy, że dobrze się bawią.

Po drugie umiejętne wplecenie w całą zabawę produktu, bez natrętnego szczucia logotypem. Strzałem w dziesiątkę jest skupienie się wyłącznie na produktach jednej kategorii. Wino w Polsce ma szeroką grupę odbiorców, niemal każdy je pije od czasu do czasu (no może poza abstynentami). Przy okazji Lidl pokazuje swoją ofertę, która ku zaskoczeniu wielu osób, nie ogranicza się wyłącznie do trunków poniżej 20 złotych za butelkę.

Po trzecie wiedza. Prowadzący "Mistrzostwa vlogerów" to Michał Jancik, doświadczony sommalier. Dzięki temu poniekąd dowiadujemy się o każdym winie czegoś więcej niż tylko jego kolor i cena.

Wszystkie wymienione powyżej plusy prowadzą zapewne do jednego celu jakim jest zmiana postrzegania Lidla wśród świadomych konsumentów. Takimi są niewątpliwie fani vlogerów zaangażowanych w "Kuchnię Lidla". Lidl nie chce być już dyskontem. Przedstawienie oferty win w cenach od 20 do 119 złotych jest bardzo dobrym krokiem żeby to pokazać.

Wiele osób narzeka na skomplikowany proces rejestracji i logowania się do strony z filmami. Boże jak te osoby mało wiedzą o marketingu w internecie! Rejestracja przez Facebook connect trwa parę sekund. Należy wyrazić zgodę na cztery podstawowe rzeczy, takie jak na przykład śledzenie ruchu użytkownika na stronie w celu poprawienia jej jakości. W sumie tej zgody nawet nie musieli zamieszczać... Najlepsze jest to, że nie ma obowiązku zgody na przesyłanie newslettera, aby się zarejestrować.
Zgody przy rejestracji do "Mistrzostw vlogerów"

Lidl postępuje bardzo mądrze. Woli mieć mniejszy wolumen ruchu na stronie, ale za to lepiej zidentyfikowany. Jeśli zależałoby mu na wyświetleniach to puścił by kampanię display na dużych serwisach albo w jakiejś sieci afiliacyjnej. Obecnie najbardziej pożądanym towarem w internecie są dane konsumentów - w końcu wchodzimy w erę "big data is big". I takie właśnie dane Lidl zbiera, ponieważ może je później wykorzystać ponownie. W przeciwieństwie do odwiedzin, które tak na dobrą sprawę nic nie dają oprócz tego, że ładnie wyglądają w raporcie. Z miłą chęcią przyjrzę się statystykom strony po zakończeniu akcji.

A jak Wam się podobają "Mistrzostwa vlogerów"?
Macie swojego faworyta?
Piszcie w komentarzach!

PS. Jedziesz Radek po zwycięstwo! ;-)


Marketing

Blogosfera

Wywiady

Copyright © 2014 Why so social