czwartek, 12 kwietnia 2012

Na G+ też już mamy "cover photo" !

W końcu coś się ruszyło na G+, od wczoraj możemy się cieszyć niemal całkowicie nowym wyglądem profili prywatnych, jak również firmowych. Pierwsze wrażenie? Jak najbardziej pozytywne! Portal zyskał na przejrzystości i intuicyjności. Ale po kolei...

Pierwsza dość istotna i ważna zmiana to pasek nawigacji po lewej stronie profilu. Daje +5 do "łatwości nawigacji", a możliwość zmiany kolejności poszczególnych ikon nawet +3 do "lansu".


W pasku nawigacji jako pierwszą ikonę mamy "Główna", która dzieli się na menu odpowiadające kręgom strony:


Wybierając natomiast z menu któryś z kręgów (np. obserwowani lub klienci) możemy paskiem po prawej stronie...


... wybierać jak dużo treści chcemy widzieć z danego kręgu w naszym głównym feedzie ("Wszystko").

Dostępne są 4 opcje:
  • Nie pokazuj elementów z tego strumienia w strumieniu "Wszystkie kręgi"
  • Pokazuj mniej elementów z tego strumienia w strumieniu "Wszystkie kręgi"
  • Pokazuj więcej elementów z tego strumienia w strumieniu "Wszystkie kręgi"
  • Pokazuj wszystko z tego strumienia w strumieniu "Wszystkie kręgi"
Ok, tylko co znaczy "mniej" lub "więcej" elementów? Czyżby jakiś zalążek Facebookowego EdgeRanka?

Pod "Główną" w pasku nawigacyjnym mamy ikonę "Profil", która pokazuje nam stronę/profil tak jak jest widoczna dla użytkowników. Od razu rzuca się w oczy coś na wzór Facebookowego "cover photo" oraz dość spore zdjęcie profilowe po prawej stronie:


Plus za to, że Google sam uzupełnił "cover photo" zdjęciem z kolorowymi bąbelkami ;) Żeby było na bogato możemy wybrać spomiędzy dwóch rodzajów "cover photo": standardowe składające się z jednego zdjęcia oraz podzielonego na 5 zdjęć (tak jak na fan page'ach przed wprowadzeniem timelinów). Na to drugie rozwiązanie zdecydowała się Pepsi na swojej stronie:


Bardzo ciekawą rzeczą jest wyraźne pokazanie ilości "+1" jakie otrzymała dana strona tuż pod zdjęciem profilowym, a obok samego przycisku "+1" oraz "udostępnij".  Jak widać zostawione jest sporo miejsca, starczy na kilka bilionów ;)
Poniżej natomiast mamy liczbę osób, które dodały stronę do swoich kręgów (już mniej wyraźnie zaznaczoną). Ciekawe jak w niedalekiej przyszłości specjaliści od social media będą interpretowali różnicę pomiędzy tymi dwoma cyframi.

Co może znaczyć wyróżnienie liczby "+1" kosztem liczby "kręgowiczów"? Zapewne jest to powiązane z tym, że jedynki są bardziej wartościowe pod względem pozycjonowania w wyszukiwarce.

Jak widać na powyższym przykładzie strony Pepsi, w nowym układzie zdjęcia i materiały video są bardzo mocno eksponowane. Jest kolejna zmiana w porównaniu do starego Google +. Ewidentnie jest to podążanie za nowym trendem komunikowania się grafikami zamiast tekstem.

Zdecydowanie nowy układ stron na G+ jest podstawą, na której będą budowane kolejne funkcjonalności. Co skłania do takiego wniosku?
Po pierwsze możliwość zmiany kolejności ikon na pasku nawigacyjnym z lewej strony. Na samym dole widzimy również ikonę "Więcej", która mocno sugeruje, że w przyszłości pojawią się nowe ikony.
Po drugie, gdy jesteśmy na "Głównej" od razu rzuca nam się w oczy bardzo dużo wolnej przestrzeni po prawej stronie, niemal połowa ekranu:


Jeśli popatrzymy na analogiczny obszar strony na Facebooku to zobaczymy czat, ticker i.... reklamy. Jedna jaskółka wiosny nie czyni, ale być może w końcu Google + przymierza się do wprowadzenia modelu biznesowego i możliwości reklamowania się w ramach portalu. Czy będą to standardowe adwords, czy może wzorem Facebooka i nk.pl zostaną okraszone grafiką - czas pokaże.

Nie opisałem wszystkich zmian, które zostały wprowadzone na G+ dlatego też warto poświęcić parę minut życia, aby sprawdzić na własnej skórze co i jak.

Jak sądzicie: czy te zmiany sprawią, że na G+ będziemy spędzać więcej czasu?

PS. Oczywiście zachęcam również do dawania  +1 stronie Reklamuj Życie oraz dodawania jej do swoich kręgów ;)

Marketing

Blogosfera

Wywiady

Copyright © 2014 Why so social